Czterokrotny mistrz świata potwierdził znakomitą formę Red Bulla na malezyjskim torze, zdobywając pierwsze pole position w nowej erze regulacyjnej. Za jego plecami uplasowali się również świetnie spisujący się Lewis Hamilton i Isack Hadjar. Dopiero za czołową trójką znalazł się Kimi Antonelli, a George Russell okazał się najwolniejszy z topowej czwórki ekip. Niemałym wydarzeniem całych kwalifikacji był też pierwszy w tym sezonie podwójny awans Astona Martina do Q2.
Po 9 latach oczekiwania najlepsi kierowcy świata w końcu powrócili do walki o pole position na Sepang International Circuit. Wysokie temperatury, brak przyczepności, szorstka nawierzchnia, ogromne zużycie opon, duża wilgotność i ciągłe informacje o możliwych opadach deszczu - to wszystko zwiastowało ogromne emocje w malezyjskiej czasówce.
Jeśli chodzi o temperatury, te znowu nie oszczędzały stawki. Ta powietrza wynosiła 33 stopnie Celsjusza, zaś nawierzchni dochodziła do 60. Wilgotność nie przekraczała 50%. W przeciwieństwie do sesji treningowych - nie były spodziewane żadne opady deszczu, choć trzeba było liczyć się z tym, że w Malezji wszystko może zmienić się w każdym momencie.
Q1: Verstappen przed duetem Ferrari (na pośrednich oponach), podwójny awans Astona
Ze względu na dużą ewolucję toru kierowcy nie rzucili się od razu do wyjazdu z alei serwisowej. Uczynili to jedynie reprezentanci Haasa. Dopiero po paru minutach spory korek zrobił się w pitlane, który został stworzony ze wszystkich pozostałych bolidów. Można też było zauważyć różne podejście do doboru ogumienia, gdyż zawodnicy Ferrari i Audi wyjechali na pośrednich oponach.
Po otwierających próbach na czele listy wyników znalazł się Max Verstappen, za którym - mimo korzystania z twardszych mieszanek - wylądowali Lewis Hamilton i Charles Leclerc. Rozczarował nieco duet Mercedesa, bowiem Kimi Antonelli tracił do asa Red Bulla ponad 0,5 sekundy, a George Russell plasował się dopiero na 9. miejscu.
W strefie zagrożenia nie znajdował się Fernando Alonso, który wskoczył zaskakująco na wysoką 12. lokatę. Zagrożeni odpadnięciem byli za to Alex Albon i przedstawiciele Haasa. W przypadku Olivera Bearmana wpływ na to miało zablokowanie koła w pierwszym zakręcie.
Koniec końców ta trójka pożegnała się z kwalifikacjami na tym etapie, a jej los podzielili także zawodnicy Cadillaca oraz Nico Hulkenberg. Niemiec popełnił kosztowny błąd w środkowym zakręcie. Oznaczało to, że do drugiego segmentu awansował duet Astona Martina, co było pierwszą taką sytuacją w nowej erze regulacyjnej. 4 czołowe ekipy zrezygnowały z przejazdów w samej końcówce.
Q2: Verstappen znowu najszybszy, mała wpadka Antonellego, współpraca zespołowa Racing Bulls i Alpine
Drugą część zmagań od mocnego uderzenia ponownie rozpoczął Verstappen, schodząc jako pierwszy poniżej 1:36.000. Udało się to jeszcze Leclercowi, aczkolwiek jego strata wynosiła blisko 0,3 sekundy. Czołową trójkę zamykał Oscar Piastri.
Znowu problemy pojawiły się za to w Mercedesie, gdyż Russell plasował się na 7. miejscu, a czas Antonellego został skasowany z powodu złamania limitów toru w zakręcie nr 6. W związku z tym napoczął kolejny komplet miękkich opon i samodzielnie wykonał pomiarowy przejazd, zanim reszta kierowców włączyła się do walki o awans do Q3 w samej końcówce.
Finalna próba Antonellego pozwoliła mu dołączyć do grona kierowców, którzy złamali barierę 1:36.000, wskakując za plecy Verstappena. Czołową dziesiątkę uzupełnili ostatecznie Pierre Gasly i Gabriel Bortoleto. W związku z tym z kwalifikacjami pożegnali się reprezentanci Racing Bulls i Astona Martina (warto odnotować 12. miejsce Alonso), a także Carlos Sainz oraz Franco Colapinto.
Argentyńczyk - podobnie jak Arvid Lindblad - nie uzyskał żadnego pomiarowego wyniku w Q2. Było to oczywiście podyktowane karnymi przesunięciami tej dwójki na sam koniec stawki. Obaj mieli jednak swoje zadanie w postaci podciągania zespołowych partnerów na prostej do zakrętu Hibiscus Tower.
Q3: Verstappen z pierwszym pole position w tym roku, świetny wynik Hamiltona, rozczarowanie w Mercedesie
Pomiarowe próby w finałowym segmencie czasówki zapoczątkował Russell, ale wraz z każdym kolejnym przejazdem osuwał się w stawce. Swoją moc potwierdził duet Red Bulla, bowiem Verstappen i Hadjar wylądowali na dwóch czołowych pozycjach. 3. Hamilton tracił do Holendra blisko 0,5 sekundy. Po przejazdach kierowców Ferrari i McLarena zawodnik z King's Lynn wylądował na 7. miejscu.
Antonelli - z racji posiadania tylko jednego świeżego kompletu opon - wykonał swoje szybkie okrążenie podczas pobytu reszty stawki w garażach. Dzięki temu wskoczył na 3. miejsce, ale ze stratą 0,381 sekundy do Verstappena. Warto też wspomnieć o skasowaniu pierwotnego wyniku Gasly'ego z powodu złamania limitów toru w zakręcie nr 15.
Na ostatecznym kółku Verstappen wyśrubował swój rezultat do poziomu 1:35.130, zapewniając tym samym pierwsze dla siebie i Red Bulla pole position w nowej erze regulacyjnej. Pełnię szczęścia Bykom zabrał jednak Hamilton, który wskoczył na 2. miejsce ze stratą do 0,298 sekundy Holendra.
Hadjar spadł zatem na 3. lokatę, aczkolwiek w jego przypadku zamieni się to na start z 8. pola w związku z przyjętą karą silnikową. Za czołową trójką uplasowali się ostatecznie Antonelli, Leclerc i duet McLarena. W bezpośrednim pojedynku, choć zaledwie tylko o 0,005 sekundy, lepszy okazał się Lando Norris. Dopiero na 8. pozycji uplasował się Russell. Gasly pokonał Bortoleto w walce o miano najlepszego ze środka stawki.
© Red Bull


03.10.2026 11:30
3
5
Kto by pomyślał że Max jeszcze w tym sezonie sięgnie po pole position! Pierwsze PP w sezonie 2026 i od razu mistrzowski popis na torze w Malezji. Dla kogoś kto kibicuje Red Bullowi od 2009 roku, taki widok to czysta rozkosz. Szczególnie gdy popatrzy się na to jak Lewis wskoczył na drugą lokatę, podczas gdy cyrk Toto Wolffa z Antonellim musiał obejść się smakiem a Russell utknął dopiero na ósmym miejscu!
Jedyne czego szkoda to kara Isacka Hadjara za wymianę jednostki spalinowej która zepchnie go na ósmą pozycję na starcie a szykowało się przecież kosmiczne ustawienie na starcie dla całego Milton Keynes. Mimo wszystko fakt że Verstappen znowu uczy resztę stawki pokory, smakuje wybornie.
Leclerc tradycyjnie szarpie się z czerwonym wozem i dowozi piąte miejsce tkwiąc w marazmie Ferrari.
W McLarenie bez większych rewelacji, Lando na szóstym a tuż za nim Oscar na siódmym miejscu. Za Piastrim niezmiennie trzymam kciuki ale stajnia z Woking po raz kolejny przejeżdża kwalifikacje bez większego błysku.
Alonso dalej urządza teatr jednego aktora usiłując wmówić wszystkim swoją wieczną młodość z dwunastego miejsca a na czternastej pozycji tradycyjnie kręci się jego wierny partner czyli Stroll.
03.10.2026 16:53
1
1
@Thanos jak Leclerc znowu się szarpie w czerwonym jak to na prostych nie jedzie i tydzień temu w Kwalifikacjach był 2 a w wyścigu 4. Ty chyba nie oglądasz wyścigów. ReddBull już wyraźnie szybszy jak Ferrari jak Leclerc czy Ham dowiozą podium to cud, bo teraz musi się zesrać 2 Mercedesy, 2 Puszki i 2 McLareny
04.10.2026 08:42
0
@Thanos zdecydowanie cyrk Toto Wolfa z Anronellim obszedł się smakiem, mając praktycznie w generalce 100% więcej punktów od dzisiejszego lidera kwalifikacji.
03.10.2026 11:51
8
0
Red Bull spodziewałem się po nich w tym sezonie formy jaką ma obecnie Aston. Debiut z własnym silnikiem to myślałem że na początku to się będzie musiało psuć i być mało konkurencyjne. To powinno dać dużo do myślenia McLarenowi. Zespół o ogromnych tradycjach produkujący własne samochody drogowe a jest zwykłym klientem silnikowym u innych.
03.10.2026 12:20 zmodyfikowany
2
2
@Falarek78 ...a tam debiut ..Jak wiekszość doświadczonych inżynierów,którzy konstruowali tamten silnik hondy zostało w RB,a w samej Hondzie teraz bujają się od nowa
03.10.2026 13:31
2
3
@Falarek78 1. Nie takim nowym silnikiem. Tamten był Hondy na niby, robili go ludzie Red Bulla (czyli tak samo jak w Mercu czy Ferrari), teraz zmiana na Forda też na niby. Dlatego też Honda jest takim dnem, informowali jakie tam nieliczne niedobitki zostawili w dziale silnikowym.
2. Podejrzewam, że konkurencja oszukuje, szczególnie Merc - zgodnie z przepisami. Do ADUO liczy się tylko spalinówka więc rywale głównie rozwijali elektryka. Całkiem możliwe, że Merc już ma dużo mocniejszą spalinówkę, ale celowo i złośliwie skręcił jej osiągi. To nie oszustwo, bo ma ile ma, testy przechodzi prawidłowo i tyle samo ma w wyścigu.
3. Strzelam, że ten tor pasuje RB, bo jest tragiczny dla elektryka. Alonso mówił gdzie się to zużywa.
03.10.2026 13:44 zmodyfikowany
2
0
@xmalekox tak z ciekawości, jak można oszukiwać zgodnie z przepisami?
03.10.2026 12:23
3
15
Mam nadzieję, że max nie wygra wyścigu, bo nie zasługuje. Szczerze, wolałbym żeby każdy inny z 21 kierowców wygrał wyścig niż max v.
03.10.2026 13:15
9
0
@Daniel_F1 dzięki za argumenty !
03.10.2026 13:25 zmodyfikowany
4
2
@Daniel_F1 wyścig się wygrywa jak masz świetny bolid albo jesteś świetnym kierowcą. Ale żeby za zasługi wygrać pachnie mi lewactwem ;-))
03.10.2026 16:44
0
@kiwiknick nie jest istotna partia, za zasługi prawaki też dostawali różne rzeczy, bądź obiektywny
03.10.2026 18:51
0
5
@klarko Jestem obiektywny. on tylko wiecznie w każdym wyścigu, kwalifikacjach czy treningach narzeka na wsszystko
03.10.2026 18:55
0
@klarko dla mie "prawiczki" to też lewactwo ;-)
04.10.2026 07:02
0
@kiwiknick to musisz zaznajomić się z genezą obu słów, bo chyba nie znasz ich znaczenia.
03.10.2026 18:50
1
8
@kiwiknick Racja, ale w tym momencie max nie ma zdolności na wygranie. Takie jest moje zdanie, on się wypalił.
03.10.2026 22:01
4
0
@Daniel_F1 Wypaliły to Ci się styki w głowie
04.10.2026 08:30
0
1
@Tomzy mówisz o sobie?
04.10.2026 09:10
0
@Daniel_F1 lubisz tak sam sobie odpisywać? Nikt nie jest ślepy że to ta sama osoba
04.10.2026 09:11
0
@Lukas SnR zajmij się swoimi problemami. Każdy ma prawo do swojego zdania
03.10.2026 13:08
10
0
Red Bull jaki jest taki jest ale zawsze w drugiej połowie sezonu najlepiej rozwijają bolid !! Czego możemy brakuje u Ferrari! Oni znowu dobrze zaczynają sezon a nie potrafią rozwijać bolidu w trakcie sezonu .
03.10.2026 14:01 zmodyfikowany
7
0
2 wielkich mistrzów na 2 pierwszych pozycjach na "oldschoolowym" typie toru. Mimo iż jest mi bliżej do Lewisa, to kibicuję jutro obu i mam nadzieję że albo Max albo Lewis wygrają to po wspaniałej walce (albo niech chociaż deszcz namiesza i będzie drama + spektakl). Liczę na dobrą bitkę
wspaniale jest widzieć oba Astony tak wysoko. Oby dojechali, Stroll musiał się wycofać w każdym wyścigu w tym roku :/
03.10.2026 15:50
5
0
Brawo Hamilton
03.10.2026 19:01
4
1
Mnie w tym sezonie zastanawia jedna sprawa. Przed transferem Hamiltona do Ferrari+ w jego pierwszym sezonie czytałem mnóstwo jaki to Leclerc jest szybki i że zje dosłownie Lewsa na śniadanie.
To co nam pokazuje ten sezon ? Że Hamilton daje radę i jest naprawdę mega mocnym rywalem w tym wieku czy Leclerc jest przereklamowany ?
04.10.2026 07:16
0
@_Maniek_ no ale początek sezonu dla Leclerca teraz tak zmianę raz ten raz tamten. Ostatni sezon katastrofalny dla Hamiltona mógł zamydlić oczy ale to dalej 7 krotny mistrz świata. Rosberg skonczyl karierę jak miał 32 a Vettel trochę więcej. A Ham czy Alonso utrzymują formę. Leclerc od sezonów był znany z kwalifikacji a teraz bez szału. U niego widać frustrację i przez to że taczka nie jedzie a on za bardzo chce to czasami błąd i dzwon. Hamilton z racji spokojnego charakteru i doświadczenia wie kiedy odpuścić i dowozi regularniej. Hamilton był kiedyś szczurem chudym teraz dopakował zdrowo, widać forma fizyczna oddala to kiedy go dorwie czas ale to jak w każdym sporcie Cristiano Ronaldo czy Lewy to samo.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się